Jeśli jesteś użytkownikiem poczty Gmail (lub masz pocztę na Gazeta.pl) a równocześnie korzystasz z serwisu aukcyjnego Allegro to od kilku dni nie dostaniesz żadnych powiadomień i potwierdzeń sprzedaży. Powód? Google zablokowało adres IP największej platformy aukcyjnej w Polsce za spamowanie.
Allegro wystartowało w tym roku z platformą zakupów grupowych Citeam.pl i aby nowy serwis rozreklamować, postanowiło bombardować wszystkich swoich użytkowników, którzy kiedykolwiek zarejestrowali się w serwisie aukcyjnym, mailami z informacją o tym, co nowego można znaleźć na Citeam.pl. I nie szkodzi, że na Citeam.pl nie założyłeś sobie jeszcze konta i nie życzysz sobie otrzymywać informacji o nowych ofertach.
Reakcja była więc do przewidzenia. Użytkownicy poczty zamiast klikać w linki z ofertami i cieszyć łaską, którą zostali obdarzeni, odważyli się oznaczać niechcianą pocztę jako SPAM, co z kolei doprowadziło, że system pocztowy Gmail wpisał adres IP natarczywego nadawcy na czarną listę.
A co z ważnymi dla nas wiadomościami o zakupie, wpłatach, czy pytaniach kupujących, które wysłane były z tego samego adresu IP? Pracownicy Allegro błyskotliwie znaleźli odpowiedź: "zmieńcie adres skrzynki mailowej do czasu ustąpienia awarii". Awarii...
poniedziałek, 28 listopada 2011
wtorek, 22 listopada 2011
250 godzin wirtualnego meczu z Warką
„Największy międzynarodowy mecz w historii Internetu” - pod takim hasłem Warka, oficjalny sponsor reprezentacji Polski w piłce nożnej ruszył z inicjatywą rozegrania wirtualnego meczu Polska – Włochy, który miał poprzedzić rzeczywisty mecz towarzyski pomiędzy tymi reprezentacjami rozegrany 11 listopada we Wrocławiu.
Intencją kampanii piwowarskiej była mobilizacja do sportowej rywalizacji kibiców obu drużyn. Wirtualna gra dostępna była w dwóch języka – polskim i włoskim na stronie myreprezentanci.pl. Wystarczyło wybrać drużynę, kliknąć w piłkę (każdy mógł ją kopnąć raz dziennie) i zaprosić do rozgrywki znajomych. Do bramki przeciwnika przybliżało każde kliknięcie. Trzy tysiące podań zamieniane było w jedną bramkę. Wirtualny mecz trwał blisko 250 godzin.

Akcja poparta była także innymi działaniami. W Warszawie zawisł wyświetlacz LED, na którym można było na bieżąco śledzić wynik gry. Oczywiście przy promocji wykorzystano także portal społecznościowy Facebook.
Intencją kampanii piwowarskiej była mobilizacja do sportowej rywalizacji kibiców obu drużyn. Wirtualna gra dostępna była w dwóch języka – polskim i włoskim na stronie myreprezentanci.pl. Wystarczyło wybrać drużynę, kliknąć w piłkę (każdy mógł ją kopnąć raz dziennie) i zaprosić do rozgrywki znajomych. Do bramki przeciwnika przybliżało każde kliknięcie. Trzy tysiące podań zamieniane było w jedną bramkę. Wirtualny mecz trwał blisko 250 godzin.

Akcja poparta była także innymi działaniami. W Warszawie zawisł wyświetlacz LED, na którym można było na bieżąco śledzić wynik gry. Oczywiście przy promocji wykorzystano także portal społecznościowy Facebook.
poniedziałek, 21 listopada 2011
Życie to nie facebook, nie przyjmuj zaproszenia od Ali
Polski Czerwony Krzyż ruszył z kampanią "Nie przyjmuj zaproszenia od nieznajomych", przestrzegającą przed zarażeniem wirusem HIV poprzez kontakt seksualny z przypadkową osobą. PCK apeluje, by nawyk zbyt łatwego zawierania znajomości w Internecie nie przekładał się na prawdziwe życie.
Żeby lepiej dotrzeć z przekazem i uzmysłowić istotę problemu, a więc łatwego nawiązywania znajomości, organizacja postawiła na popularny serwis społecznościowy Facebook, gdzie powstał profil bohaterki akcji Ali Skoczewskiej.

Ala wysyłać będzie zaproszenia do przypadkowych osób, które nie będą sobie zdawać sprawy, że to profil kampanii społecznej. Tylko na podstawie imienia i ładnego profilowego zdjęcia zdecydujemy, czy będziemy chcieli przyjąć nieznajomą dziewczynę do grona znajomych. Jeśli się na to zdecydujemy, na jej tablicy zobaczymy filmik zatytułowany "Pamiętasz, jak się poznaliśmy?". W skrócie - impreza, kilka drinków, zaproszenie Ali do siebie, namiętny seks, a na koniec dowiadujesz się że...
Polecamy. Filmik, nie znajomość z Alą
Żeby lepiej dotrzeć z przekazem i uzmysłowić istotę problemu, a więc łatwego nawiązywania znajomości, organizacja postawiła na popularny serwis społecznościowy Facebook, gdzie powstał profil bohaterki akcji Ali Skoczewskiej.

Ala wysyłać będzie zaproszenia do przypadkowych osób, które nie będą sobie zdawać sprawy, że to profil kampanii społecznej. Tylko na podstawie imienia i ładnego profilowego zdjęcia zdecydujemy, czy będziemy chcieli przyjąć nieznajomą dziewczynę do grona znajomych. Jeśli się na to zdecydujemy, na jej tablicy zobaczymy filmik zatytułowany "Pamiętasz, jak się poznaliśmy?". W skrócie - impreza, kilka drinków, zaproszenie Ali do siebie, namiętny seks, a na koniec dowiadujesz się że...
Polecamy. Filmik, nie znajomość z Alą
piątek, 18 listopada 2011
Wirus ospy wietrznej przenoszony Facebookiem ;)
Powstała nowa inicjatywa na portalu społecznościowym Facebook. Otóż w Stanach Zjednoczonych, rodzice chorych na ospę wietrzną dzieci organizują imprezy, na których zarażają zdrowe dzieci. Rodzice tych zdrowych, wysyłają swoje pocieszy na takie imprezki z pełną świadomością. Chcą maluchom ułatwić przejście zakaźnej choroby w młodym wieku. Na FB jest specjalna strona, na której rodzice zamieszczają ogłoszenia typu, "moje dziecko ma ospę, wpadajcie!", albo "chętnie się zarazimy, dojedziemy na miejsce".
wtorek, 15 listopada 2011
11.11.11 w mediach społecznościowych
Obchody święta Niepodległości zajęły sporo miejsca w serwisach społecznościowych. Największy sieciowy szperacz, czyli Google, postanowiło w typowy dla siebie sposób upamiętnić nasze święto , umieszczając na swojej stronie głównej specjalnie przygotowanego doodla. Wchodząc 11 listopada na Google można było więc zobaczyć zmodyfikowane logo, które składało się liter zbudowanych z biało-czerwonej wstęgi.

O naszym święcie nie zapomnieli też inni. Jeden z największych klubów piłkarskich na świecie, Real Madryt, na swym profilu na Facebooku zamieścił z tej okazji notkę w naszym ojczystym języku: "Pozdrowienia dla wszystkich Polaków z okazji 93 rocznicy dnia niepodległości kraju".

Na naszym własnym podwórku królowały na Facebooku profile zachęcające do obchodów 11 listopada.
YouTube wypełnił się tego dnia filmikami z marszów i przepychanek z policją. Niektórzy autorzy utrzymują, że filmiki przedstawiają prawdziwy obraz wydarzeń tego dnia, a nie ten kreowany przez stację TVN24.

O naszym święcie nie zapomnieli też inni. Jeden z największych klubów piłkarskich na świecie, Real Madryt, na swym profilu na Facebooku zamieścił z tej okazji notkę w naszym ojczystym języku: "Pozdrowienia dla wszystkich Polaków z okazji 93 rocznicy dnia niepodległości kraju".

Na naszym własnym podwórku królowały na Facebooku profile zachęcające do obchodów 11 listopada.
YouTube wypełnił się tego dnia filmikami z marszów i przepychanek z policją. Niektórzy autorzy utrzymują, że filmiki przedstawiają prawdziwy obraz wydarzeń tego dnia, a nie ten kreowany przez stację TVN24.
sobota, 12 listopada 2011
Śmierć w kartonach
Śmierć Hanki Mostowiak z "M jak Miłość" widziało ponad 8 mln telewidzów! A czy Ty już to widziałeś?
Tutaj, tylko dzięki nam wypadek Hanki M.
Tutaj, tylko dzięki nam wypadek Hanki M.
Płacisz, wymagasz - czyli darmowa antyreklama
Tydzień temu byłam na Stabłowicach, dzielnicy Wrocławia tuż za Stadionem Miejskim. Zauważyłam tam bardzo ciekawe zjawisko. Otóż na pewnym nowo wybudowanym osiedlu zamiast kwiatów na balkonach wiszą przecudowne transparenty. Były to długie banery, z hasłami typu "to moja najgorsza inwestycja w życiu" lub "nie kupujcie mieszkań w..." i tu padała nazwa dewelopera. Tych transparentów było kilka, wszystkich haseł nie pamiętam, ale wydźwięk był ten sam. Nie będę podawać nazwy dewelopera ani szczegółów problemu bo nie to jest tematem moich rozważań, lecz ludzka solidarność i walka o swoje prawa, która dzięki technologii i mediom społecznościowym działa na szeroką skalę.
I znowu, uruchamiam laptopa, podłączam internet (w tym czasie jestem wstanie zrobić sobie herbatę;)i szukam więcej informacji na ten temat. Materiałów mnóstwo! Po raz kolejny najbardziej pomocne okazują się być fora internetowe. Mieszkańcy feralnego budynku założyli nawet swoje własne forum wspólnoty mieszkaniowej! (http://www.olbrachtowska.fora.pl/budynek-a-l,8/umowy-przedstepne-na-nowy-etap-a-l-i-b,135.html)Deweloper nie wywiązał się ze swoich obietnic, mieszkańcy zapłacili mnóstwo pieniędzy za mieszkania, z których nie są do końca zadowoleni, więc zafundowali firmie darmową antyreklamę. Musieli czuć się naprawdę oszukani, skoro chciało im się zawieszać na własnych balkonach transparenty, zakładać forum internetowe, a nawet robić manifestacje. (http://www.gazetawroclawska.pl/fakty24/457119,wroclaw-niezadowoleni-mieszkancy-ostrzegali-przed,id,t.html). Idąc tym tropem natknęłam się również na bloga klientów innego dewelopera, którzy podawali na bieżąco informacje dotyczące inwestycji.
I teraz moglibyśmy płynnie przejść do innego szkolnego przedmiotu, a mianowicie zarządzania sytuacją kryzysową i spróbować wybrnąć z sytuacji w jakiej znalazły się te firmy, tylko po co;)?


I znowu, uruchamiam laptopa, podłączam internet (w tym czasie jestem wstanie zrobić sobie herbatę;)i szukam więcej informacji na ten temat. Materiałów mnóstwo! Po raz kolejny najbardziej pomocne okazują się być fora internetowe. Mieszkańcy feralnego budynku założyli nawet swoje własne forum wspólnoty mieszkaniowej! (http://www.olbrachtowska.fora.pl/budynek-a-l,8/umowy-przedstepne-na-nowy-etap-a-l-i-b,135.html)Deweloper nie wywiązał się ze swoich obietnic, mieszkańcy zapłacili mnóstwo pieniędzy za mieszkania, z których nie są do końca zadowoleni, więc zafundowali firmie darmową antyreklamę. Musieli czuć się naprawdę oszukani, skoro chciało im się zawieszać na własnych balkonach transparenty, zakładać forum internetowe, a nawet robić manifestacje. (http://www.gazetawroclawska.pl/fakty24/457119,wroclaw-niezadowoleni-mieszkancy-ostrzegali-przed,id,t.html). Idąc tym tropem natknęłam się również na bloga klientów innego dewelopera, którzy podawali na bieżąco informacje dotyczące inwestycji.
I teraz moglibyśmy płynnie przejść do innego szkolnego przedmiotu, a mianowicie zarządzania sytuacją kryzysową i spróbować wybrnąć z sytuacji w jakiej znalazły się te firmy, tylko po co;)?


Subskrybuj:
Komentarze (Atom)